Kredytowe dylematy

KREDYTOWE DYLEMATY

Instytucja kredytu hipotecznego przez wiele lat była sprawną machiną wpływającą korzystnie na obrót nieruchomościami w Polsce. Banki polskie nigdy nie udzielały kredytów lekkomyślnie. Zawsze skrupulatnie analizowały tak nieruchomość, jaka miała być przedmiotem zakupu, jak i zdolność kredytową nabywcy.

W latach 1997-2008 szacuje się, że około 90% transakcji kupna nieruchomości posiłkowanych było kredytem hipotecznym. Przy różnej wysokości wkładu własnego. W latach 2006-2008 niektóre banki udzielały kredytu na 110% wartości nieruchomości, i kredyt obejmował nie tylko kwotę, jaką otrzymywał zbywca, ale także koszty zakupu ponoszone przez nabywcę (notariusz, PCC, wynagrodzenie Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami).

Po wprowadzeniu kolejno rekomendacji  T i S zdolność kredytowa Kowalskiego znacząco zmalała. Jeśli dodamy do tego zachwianie pozycji złotego, oraz  - jak się okazało  - niczym nieuzasadniony wzrost cen nieruchomości w latach 2007 – 2008, mamy mieszankę wybuchową, która zaowocowała potężnym wyhamowaniem rynku nieruchomości.  Na ograniczenie dostępności kredytów nie bez znaczenia był zauważalny, nieustający trend spadkowy cen nieruchomości. Banki, obawiają się, że dana nieruchomości dziś oszacowana przez rzeczoznawcę majątkowego,  może za rok mieć wartość niższą o 10-30%. Stąd prawdopodobnie bierze się, czasem nadmierna ostrożność w udzielaniu kredytu na zakup danej nieruchomości, a jedynym kryterium tak naprawdę liczącym się dla analityków ryzyka kredytowego jest wykazanie odpowiedniego poziomu zarobków. Kolejne korekty rekomendacji S pogłębiły jeszcze marazm na rynku kredytów hipotecznych. Na skutki takich ograniczeń długo nie trzeba było czekać. Ilość udzielanych kredytów maleje, co wykazują, między innymi raporty publikowane przez Amron-Sarfin.

Dane o realnie przeprowadzonych transakcjach, jakimi dysponuje PFRN na podstawie raportów cyklicznie sporządzanych przez lokalne stowarzyszenia, wykazują również spadek ilości transakcji realizowanych z udziałem kredytu hipotecznego, co dotyczy w szczególności segmentu nieruchomości droższych (mieszkania 3 pokojowe i większe, domy i grunty). Ponieważ zaś wspomniane wyżej rekomendacje  T i S znacznie ograniczyły zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców – spadek ten najwyraźniej widoczny jest w segmencie tzw. „klasy średniej”. To znaczy – zdecydowanie najmniej transakcji odnotowujemy dla dużych mieszkań 3 i 4 pokojowych, gruntów i domów.

Powyższa sytuacja znajduje potwierdzenie również w raportach AMRON SARFIN, które wskazują jaki jest średni poziom udzielanego kredytu hipotecznego na zakup nieruchomości. I tak, w stosunku do IV kwartału 2012  w II kwartale 2013 zanotowano niewielki wzrost  kwoty przyznawanych kredytów (183 159.00 PLN/IV kw 2012 – 199 790,00 PLN/II kw 2013). Niestety, dysponując kwotą kredytu w wysokości niespełna 200 000,00 PLN, o większych mieszkaniach, czy domu można będzie jedynie pomarzyć.

Jeśli więc nie nastąpi poluzowanie polityki kredytowej – przy tak niestabilnej sytuacji gospodarczej w Polsce i krajach UE, wahaniach kursu walut, oraz nastrojach niesprzyjających inwestycjom-nie ożywimy rynku nieruchomości,  klasa „średnia” prędko się nie odbuduje,  a ludzi młodych nie będzie stać na własne mieszkanie.

 

Polska Federacja Rynku Nieruchomości (PFRN) z siedzibą w Warszawie www.pfrn.pl jest dobrowolnym związkiem samorządnych organizacji posiadających osobowość prawną. Została utworzona w styczniu 1995 r. W chwili obecnej PFRN działa na rzecz i w interesie 23 regionalnych stowarzyszeń pośredników oraz zarządców nieruchomości, zrzeszających blisko 3500 osób. Jest członkiem Europejskiej Rady Nieruchomości – CEPI (Conseil Européen des Professions Immobilieres)  z siedzibą w Brukseli oraz Pracodawców Rzeczpospolitej Polskiej.

Rzecznik prasowy PFRN: Joanna Lebiedź: 501-138-558

 

NEWSLETTER
Codzienne aktualności, przegląd prasy, wydarzenia
polityka prywatności
DOŁĄCZ DO SIECI
PFRN POLECA