Przegląd mediów 29.06-03.07.2020r.

Tegoroczne perspektywy rynku nieruchomości mocno ograniczone

Jak wynika z analizy PKO BP dotyczącej rynku nieruchomości mieszkaniowych, w pierwszym kwartale 2020 r. tempo wzrostu kredytów mieszkaniowych złotowych dla osób prywatnych wyniosło 12,4 proc.
"Do końca 2020 r. oczekiwane jest utrzymanie względnie wysokiego tempa wzrostu akcji kredytowej: roczny przyrost wolumenu kredytów mieszkaniowych złotowych ma wynieść 30,3 mld zł wobec 35,4 mld zł w 2019 r." - czytamy.


Według analityków PKO Banku Polskiego, w pierwszym kwartale obecnego roku ceny mieszkań i domów w dalszym ciągu rosły w sytuacji wysokiego popytu i rosnącej nieco wolniej podaży (m.in. z uwagi na  ograniczoną dostępność atrakcyjnych cenowo działek i presją płacową w budownictwie).

"Ograniczenia związane z epidemią wprowadzone w ostatnich dwóch tygodniach kwartału od 15.03 miały niewielki wpływ na wyniki całego kwartału" - napisano.

Biznes.interia.pl , 29 czerwca 2020 roku

********************************************************

Co dalej z cenami mieszkań w naszym kraju?

Zakup mieszkania to dla wielu jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu, a poszukiwania wymarzonego lokum trwają średnio pięć miesięcy (tak wynika z danych obido.pl, największej platformy klientów rynku deweloperskiego). Na rynku nieruchomości wszystko dzieje się wolniej, co w sytuacji nagłych zmian chroni go przed zawirowaniami. Nie jest przecież tak, że osoba szukająca mieszkania w Krakowie, na wieść o wysokim wzroście cen w tym mieście, zmieni nagle zdanie i zacznie szukać nieruchomości w Szczecinie, bo tam jest taniej.

Bez wątpienia mamy do czynienia ze spadkiem popytu na mieszkania. W związku z większym ryzykiem pojawienia się poważnego kryzysu w gospodarce, część osób wstrzymuje się z zakupem nieruchomości, to całkiem normalne zjawisko. Robią tak zarówno inwestorzy jak i kupujący na własne potrzeby. Wedle teorii, gdy spada popyt, powinny spaść i ceny.

Popyt w dużej mierze zależy od tego, jak będzie wyglądało nastawienie banków. Jeśli te solidnie przykręcą kurek z kredytami, wiele osób zostanie odciętych od finansowania, pozbawionych możliwości zakupu mieszkania. Ale gdzieś będą musieli przecież mieszkać, trafią więc na rynek najmu. Może być więc tak, że spadek popytu "na własne potrzeby" w pewnym stopniu odbije się wzrostem popytu inwestycyjnego.

Biznes.interia.pl , 30 czerwca 2020 roku


********************************************************

 

 

Ponad 40 procent dorosłych Polaków mieszka z rodzicami


Do Eurostatu spływają już z urzędów statystycznych poszczególnych krajów pierwsze podsumowania sytuacji mieszkaniowej młodych obywateli starego kontynentu. Z tych dotyczących Polski wynika, że w gronie osób w wieku 25-34 lat wciąż aż 43,9 proc. osób mieszka z rodzicami. Jest to tym bardziej uderzające, że mówimy i grupie wiekowej, która co do zasady zakończyła naukę w szkołach wyższych, powinna pracować, usamodzielniać się czy zakładać rodziny. Problem dotyczyć może aż 2,4 mln Polaków w wieku 25-34 lat.

Zanim zabrniemy dalej, należy dodać jedną uwagę metodologiczną - w badaniu nie są uwzględnione osoby, które obecnie nie mieszkają samodzielnie lub z rodzicami, ale np. w akademikach (studenci) czy koszarach (żołnierze). W ich przypadku urząd nie jest bowiem w stanie ocenić czy po tym jak osoby te będą musiały opuścić obecne miejsce zamieszkania, zdecydują się one na powrót do domu rodzinnego czy raczej wynajmą lub kupią samodzielne mieszkanie. Z punktu widzenia urzędu nie można więc uznać, że mieszkając w akademiku opuściło się dom rodzinny na stałe.

Wróćmy jednak do danych urzędu statystycznego. Przez ostatnie lata sytuacja mieszkaniowa dorosłych, choć wciąż młodych Polaków, bardzo wyraźnie się pogarszała. Dopiero ostatnie lata przyniosły niewielką poprawę. Z najgorszą sytuacją mieliśmy do czynienia w 2015 roku, kiedy z rodzicami mieszkało wciąż prawie 46 proc. osób w wieku 25-34 lat. Od tego czasu kolejne lata przynoszą odczyty sugerujące powolną poprawę.


Biznes.interia.pl , 01 lipca 2020 roku


********************************************************


Jak pandemia zmienia rynek nieruchomości.

Teraz największe kłopoty mają galerie handlowe, w ocenie funduszu inwestycyjnego Catella Polska, to one ucierpią najbardziej. Właściciele powierzchni biurowych są na razie w lepszej sytuacji, jednak popyt zostanie ograniczony. To właśnie zmiany na rynku biurowym wpłyną na rynek mieszkaniowy.

 - Nadal będziemy pracować przede wszystkim z domu, a to oznacza, że poszukiwane będą nieco większe mieszkania, w których wystarczy miejsca na domowe "biuro" - ocenia Dariusz Węglicki. - Jednak te zmiany nie okażą się duże, to zaledwie 2-3 m kw., czyli nie będzie powrotu do powierzchni, które były najbardziej poszukiwane przed dekadą.

 Nadal niewiele wiemy o tym, jak zmienią się ceny. Pierwsze prognozy przewidują spadek cen o 3-5 proc. Jednak ze względu na pandemię zawierano ostatnio niewiele transakcji, sprzedaż mieszkań online zadziałała w bardzo ograniczonym wymiarze, czyli informacje o zmianach cenowych dotyczą bardzo ograniczonej liczby kontraktów.


Biznes.interia.pl , 02 lipca 2020 roku

*******************************************************

 

 Czy nieruchomości to dziś dobry kierunek inwestycyjny?

Dla graczy rynkowych jest to jednak świetny moment na realizację transakcji po okazyjnych cenach. Słabe wyniki rynków kapitałowych i obniżenie stóp procentowych do poziomu bliskiego zera, decydujące o nierentowności lokat, zdają się tylko potwierdzać, że to właśnie nieruchomości są dziś najstabilniejszymi aktywami inwestycyjnymi. 
Już w pierwszych dniach lockdown-u aktywni byli inwestorzy oportunistyczni, polujący na okazje. Na wszystkich rynkach światowych bardzo czujne są też fundusze inwestycyjne. Tropienie okazyjnych ofert, zarówno wśród inwestorów indywidualnych, jak i instytucjonalnych jest bardzo widoczne, ale na rynku nie ma jeszcze spektakularnych przecen. Ceny mieszkań deweloperskich zostały jak dotąd jedynie delikatnie skorygowane.

Dużej presji na obniżki nie ma, bo na rynku pierwotnym  mamy do czynienia z niską podażą mieszkań. Oferta będzie jeszcze topniała, bo deweloperzy nie poszerzają oferty. W maju na rynek weszło o połowę mniej mieszkań niż zwykle. Wyhamowania produkcji należało się spodziewać, ale skalę tego zjawiska trudno jeszcze przewidzieć, ponieważ wprowadzone teraz projekty były już wcześniej przygotowane do budowy. 

 

Biznes.interia.pl , 03 lipca 2020 roku


*******************************************************






Zobacz także inne teksty:
Jubileusz XXV-lecia PFRN - zapraszamy!
Szkolenie 19.08.2020 roku - Nowelizacja prawa budowlanego w 2020r.
Od maja 2014 szkolenia organizowane przez PFRN spełniają wymogi normy PN-EN 15733:2010
Zostań członkiem National Association of Realtors

NEWSLETTER
Codzienne aktualności, przegląd prasy, wydarzenia
polityka prywatności
DOŁĄCZ DO SIECI
PFRN POLECA